Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klipsy do wózka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą klipsy do wózka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lipca 2017

Bambus dla dziecka - na lato i nie tylko! Poznaj XKKO [+ ROZDANIE!]

Kiedyś praktycznie niespotykany, dziś święci triumfy. Bambus jako surowiec do produkcji wyrobów tekstylnych od ładnych paru lat regularnie pojawia się w wyprawkach młodych mam. Co sprawia, że tak chętnie po niego sięgamy?


Pieluszki, otulacze, śpiworki, śliniaczki, skarpetki. Do wyboru, do koloru. W 100% z wiskozy bambusowej lub blend z bawełną. Kto raz dotknął, prawdopodobnie już nie będzie chciał wypuścić go z dłoni. Miękkość i delikatność tekstyliów z bambusem jest już niemalże legendarna i nie ma w tym grama przesady. Która z nas nie chciałaby owinąć czy przykryć swojego maluszka czymś delikatnym i mięciutkim jak kaczuszka? Bambus nam to oferuje, ale to nie koniec jego zalet. Tkaniny bambusowe zatrzymują promienie UV, co jest szczególnie ważne w przypadku małych dzieci. Dlatego też warto sięgnąć po bambus latem. Latem także przydadzą się inne jego cechy: przepuszczanie powietrza, właściwości antybakteryjne czy chłodzenie w gorące dni. Warto też zwrócić uwagę na niesamowitą chłonność tkanin bambusowych - przydaje się ona w codziennej opiece nad dzieckiem, a w szczególności w trakcie i po kąpieli. Jakieś wady? Jeszcze nie znalazłam... Na polskim rynku można znaleźć pieluszki i inne tekstylia bambusowe wielu firm i nie zawsze wiadomo które są godne polecenia. Czy znacie markę XKKO? Nie? To jeszcze nic straconego! Przyjrzyjmy się kilku pozycjom z oferty tej rodzinnej, czeskiej firmy, a na końcu wpisu czeka na Was niespodzianka!


Pieluszki bambusowe 70x70 cm

Miękkie, chłonne, delikatne, w klasycznym rozmiarze 70x70 cm. Idealne jako lekki kocyk w upalne dni albo prześcieradełko do wózka. Tkanina jest tak przyjemna w dotyku, że aż samemu chciałoby się w nią wtulić. Dzięki wręcz fantastycznej chłonności pieluszka przyda się także do wytarcia dziecka po kąpieli. Jest też na tyle duża, że z powodzeniem można ją zastosować jako żagiel przeciwsłoneczny na wózek, żeby chronić maleństwo przed słońcem i promieniami UV. Pamiętajmy jednak, żeby pomimo fantastycznej przewiewności bambusa, nie zakrywać dziecka szczelnie. U nas pieluszka bambusowa praktycznie zawsze musi być pod ręką - jako kocyk, ręcznik albo nawet przytulanka. Świetna rzecz!



Mini pieluszki 30x30 cm

Cieniutkie i delikatne jak mgiełka. Nieduże, o wręcz kieszonkowym formacie i wielu zastosowaniach. Do wycierania buzi dziecka albo jako myjka kąpielowa. U nas funkcjonują też jako "izolacja", gdy nosimy się w chuście w upały. Mała pieluszka ląduje wtedy między mną a Perełką i powoduje, że w znacznie mniejszym stopniu grzejemy się od siebie nawzajem. Karmisz dziecko trzymając jego główkę na przedramieniu? W upalne dni w ten sposób dodatkowo je grzejesz, główka robi się wilgotna w miejscu kontaktu z ręką. Podłożenie dziecku takiej niedużej, cienkiej bambusowej chusteczki pod głowę rozwiązuje ten problem momentalnie.




Śliniaczek bambusowy

Kilka warstw chłonnej tkaniny powoduje, że śliniaczek jest znacznie bardziej mięsisty niż pieluszki. Jest jednocześnie wyjątkowo delikatny, więc nie ma mowy żeby podrażnił skórę dziecka. Chłonność - najlepsza z dotychczas przeze mnie spotkanych, co jest szczególnie cenne przy ząbkującym maluchu, który ślini się niemiłosiernie. Śliniaczek jest zapinany na plastikowe napy (z dwustopniową regulacją obwodu) i obszyty estetyczną lamówką. Świetny!





Skarpetki bambusowe

Miękkie i przewiewne, delikatnie otulają te małe stópki, które tak bardzo kochamy. Przewaga wiskozy bambusowej w składzie zapewnia skarpetkom właściwości antybakteryjne, mogą one z powodzeniem być stosowane u alergików. Ściągacz jest delikatny - nie uciska nóżki, a mimo to utrzymuje skarpetkę na miejscu. Żałuję, że tak późno je wypróbowałam, bo bez dwóch zdań przewyższają skarpetki bawełniane.



Przydatne gadżety

XKKO to nie tylko wysokiej jakości produkty bambusowe. Pod tym samym szyldem znajdziemy też szereg innych artykułów ułatwiających życie rodzicom. Moim ulubionym gadżetem bez wątpienia są klipsy do kocyka. Można ich używać zgodnie z przeznaczeniem, mocując kocyk czy pieluszkę do wózka lub fotelika samochodowego. Ale można też używać ich w każdy inny sposób, który podpowie nam nasza wyobraźnia. Można zamocować zabawkę do łóżeczka albo dodatkowo przypiąć moskitierę do wózka żeby była bardziej dopasowana i lepiej spełniała swoją funkcję. Klipsy są rewelacyjne. Nie chcę nawet wspominać czasów, kiedy ich nie miałam. Kolejnym przydatnym gadżetem jest coś, o czym już kiedyś słyszałam, ale nie miałam okazji sprawdzić jak to działa. Mowa o Sock Ons - cieniutkich "nakładkach" na skarpetki, zapobiegających ich ściąganiu. Pomyśl ile razy poprawiałaś maluszkowi skarpetki, ile razy podnosiłaś je z podłogi albo wyciągałaś dziecku z buzi. Moje dziecię słynie z tego, że zdąży sobie ściągnąć jedną skarpetkę jeszcze zanim dam radę założyć drugą. I tak w kółko. Recydywa! Sock Ons rozwiązują ten problem raz na zawsze. A co na to dziecko? Zdziwione, zaskoczone, ale oczywiście nie poddaje się bez walki - tyle że teraz szarpanie skarpetek nie kończy się ich ściągnięciem. Mała rzecz, a cieszy!









Wiecie co jeszcze ujmuje mnie w produktach XKKO? To, że można skompletować cały zestaw w jednym wzorze i wersji kolorystycznej: m.in. pieluszki, otulacze, śliniaczek. Wybór wzorów i kolorów jest bardzo ciekawy, każdy znajdzie tam coś dla swojego maluszka. Jakościowo produkty te są bez zarzutu. Doskonale znoszą pranie i intensywne użytkowanie. To naprawdę dobra (i jakże przyjemna!) inwestycja.

Wszystkie produkty XKKO zobaczycie i kupicie tutaj. Naprawdę polecam! A jeśli macie ochotę spróbować szczęścia, zapraszam na rozdanie, w którym można wygrać komplet 3 fantastycznych pieluszek bambusowych z kolekcji Stars, ufundowanych przez XKKO. Zabawa trwa na moim fanpage'u na Facebooku, tutaj, do 13.07.2017 do końca dnia. Zapraszam!


Aktualizacja 15.07.2017

Kochani, z całego serca dziękuję Wam za udział w zabawie i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej, a także że spojrzycie przychylnym okiem na ofertę produktów Sponsora naszej zabawy - XKKO.

A teraz czas na wyniki...

Zestaw trzech pieluszek bambusowych w wybranym przez siebie kolorze otrzymuje pani Milena Kurałowicz. Gratuluję i proszę o kontakt bezpośrednio ze Sponsorem.

Ale to nie wszystko :) Sponsor zdecydował się ufundować dodatkowe nagrody pocieszenia - dwie osoby otrzymają po jednej pieluszce w kolorystyce wybranej przez XKKO. Będą to: pani Żaneta Samoiluk oraz pani Natalia Sękalska. Proszę obie panie o kontakt ze Sponsorem i o sprecyzowanie czy pieluszka ma być dla dziewczynki, czy też dla chłopca. Gratuluję! :)

środa, 12 kwietnia 2017

6 hitów zakupowych ostatnich tygodni

Muszę się Wam do czegoś przyznać, tak w ramach terapii. Lubię wydawać pieniądze i to niekoniecznie tylko na rzeczy niezbędne. Wystarczy, że chcę sobie po prostu poprawić humor (to takie typowo "babskie") albo trafię na jakąś promocję. Kiedyś moim łupem padały głównie buty, torebki i biżuteria, ale odkąd pojawiła się ONA, zakupy wyglądają kompletnie inaczej... Zobaczcie co dopadłam na przestrzeni ostatnich tygodni i z czego jestem naprawdę zadowolona. Może znajdziecie coś dla siebie?


1. otulacz muślinowy Lullalove

Odnoszę wrażenie, że każdy normalny rodzic zaopatruje się w otulacze na etapie kompletowania wyprawki dla noworodka. Kto z nas nie widział bowiem uroczych zdjęć niemowląt owiniętych szczelnie jak w kokonie? Otóż ja jak zwykle muszę zrobić po swojemu i pierwsze otulacze kupiłam gdy Perełka miała skończone 4 miesiące. Spowijania i wszelkich czynności jemu podobnych szczerze nie znosiła, każda próba kończyła się wrzaskiem, więc przecież nie będę się kopać z koniem. Ale gdy maluch jest już większy - otulacz naprawdę może się przydać. Jako że naprawdę pokochałam polską markę Lullalove, to tam skierowałam pierwsze kroki. Zamówiłam otulacz muślinowy (40% bambus, 60% bawełna) w "dziewczyńskim" wzorze i obgryzając pazury czekałam na przesyłkę. To była miłość od pierwszego wejrzenia: miękki, przewiewny, leciutki. Sama chętnie bym się nim przykryła, ale rozmiar 100 x 100 cm raczej na to nie pozwoli ;) Pozwoli natomiast na wykorzystanie go na tysiąc sposobów przy dziecku. Jako lekki kocyk w domu lub na dworze, jako prześcieradełko albo zasłonka do wózka, chroniąca przed słońcem (czy wiecie, że wiskoza bambusowa chroni przed promieniami UV?), nawet jako lekka moskitiera czy ręcznik. Cudo! Mój absolutny numer jeden, właśnie zamówiłam kolejny, bo moja pazerność nie zna granic. Otulacz muślinowy Lullalove zamówisz tutaj. A jeśli chcesz go mieć taniej, zaglądaj do działu "II gatunek" - można tam znaleźć świetne produkty w atrakcyjnych cenach i zaopatrywanie się tam nie jest żadną ujmą na honorze. Sama często to robię i bardzo sobie chwalę :)






2. klipsy do wózka Dreambaby

Skoro już mam ten boski otulacz, dobrze by było mieć możliwość zamocowania go do wózka. Na początku próbowałam go przywiązywać do rączki gondoli, ale nie oszukujmy się: było to upierdliwe. Pewnego dnia, buszując po sklepach internetowych, natknęłam się na klipsy do wózka znanej marki. Cena skutecznie mnie zniechęciła, ale zaczęłam szukać alternatywy. Z pomocą przyszedł sklep Smyk, w którym znalazłam klipsy Dreambaby (klik). Komplet 4 sztuk w bardzo przyzwoitej cenie, różne kolory. Czy się przydają? Bardzo. Do mocowania otulacza w celu ochrony przed słońcem (zarówno do wózka, jak i fotelika samochodowego), ale też do zabezpieczenia kocyka w gondoli, wszak moje dziecię tak wierzga nogami, że kocyk ciągle ląduje nie tam, gdzie powinien. Idealne do mocowania zabawek. Myślę, że klipsy przydadzą się też w warunkach domowych, np. do przyczepienia różnych przedmiotów w łóżeczku. Tej opcji jeszcze nie próbowałam, ale wszystko przed nami.




3. otulacze flanelowe Motherhood

Otulaczowego szału ciąg dalszy. Firmę Motherhood cenię bardzo, zresztą mam mnóstwo jej produktów, od poduszki ciążowej, przez śpiworki, po flanelki i wielofunkcyjne woreczki Mon Petit Bleu. Zaopatrzyłam się więc dodatkowo w otulacze muślinowe (bawełniane) oraz otulacze flanelowe. O ile te pierwsze potrzebują jeszcze trochę miłości (i prania), żeby nabrać miękkości, to flanelowe są genialne już od samego początku. Spore, miękkie, idealne na leciutki kocyk albo miękkie prześcieradło (idealny do tego wymiar 120 x 80 cm). Co więcej, aktualnie trwa wyprzedaż starszych wzorów i otulacze można kupić nawet za połowę ceny - o tu (klik). Ogólnie warto poszperać na stronie Motherhood, bo można kupić wiele przydatnych i dobrych jakościowo produktów w bardzo korzystnych cenach, jak np. 29 zł za ochraniacz na szczebelki łóżka. Ja swój już zamówiłam, teraz czas na Ciebie!





4. szczotka do włosów Lullalove

Kocham tę firmę, to nie ulega wątpliwości. I gdy już nasza stara szczotka do perełkowej łepetyny zaczęła działać mi na nerwy (kompletnie nie była w stanie wyczesać ciemieniuchy), zamówiłam szczotę Lullalove. Elegancka, drewniana rączka i naturalne włosie. Wrażenie estetyczne - rewelacja. Czy wyczesuje? Jest na tyle szorstka, że z ciemieniuchą radzi sobie świetnie i jednocześnie na tyle delikatna, że nie podrażnia skóry głowy. Dodatkowo w zestawie dostajemy myjkę muślinową (tak tak, te same wzory i materiał co otulacz) - genialna do kąpieli albo choćby jako chusteczka do wycierania buźki. Często służy nam też jako... zabawka i przytulanka. Zestaw idealny. A że jestem pazerna i lubię mieć na zapas, zamówiłam też drugi komplet... Szczotkę w zestawie z myjką znajdziecie tutaj. Pssst! Tu też można polować na II gatunek!



5. nawilżane chusteczki w pudełku Babydream

Chusteczki w plastikowym pudełku. Co w nich nadzwyczajnego? Otóż Rossmann zmodyfikował konstrukcję pudełka i teraz otwór do wyciągania chusteczek jest wyposażony w elastyczny element, który zapobiega "uciekaniu" chusteczek do środka opakowania (w poprzedniej wersji mieliśmy po prostu plastikowy, owalny otwór). Dodatkowo "guziczek" do otwierania pudełka jest inny, zdecydowanie wygodniejszy. Mała rzecz, a cieszy! W środku jak zwykle moje ulubione chusteczki Babydream Extra Sensitive (te różowe; klik). Dobry skład, żadnych świństw, łagodnie obchodzą się z pupą. Oczywiście pudełko jest wielokrotnego użytku i bardzo ułatwia korzystanie z chusteczek przy każdej zmianie pieluchy czy też wycieraniu rąk. Dla mnie - absolutna podstawa, nigdy więcej opakowania z chusteczkami walającego się luzem po szafce i wymagającego zaklejania po każdym użyciu!




6. naszyjnik - gryzak Mami Love

Jesteś mamą. Bierzesz swoje dziecko na ręce, to oczywiste. Nosisz w chuście lub nosidle, albo po prostu na rękach (ojjj, moje plecy...). Na początku dziecko po prostu podróżuje sobie i przytula do mamy, ale na pewnym etapie rozwoju zaczyna przejawiać zainteresowanie tym, co wisi na maminej szyi. Jeśli jest to wisiorek z drogocennego kruszcu - biada mu. Perełka już tysiąc razy szarpała mnie za wisiorek i próbowała go obśliniać. I wtedy... Zamówiłam biżuterię z silikonowych elementów, która pełni też funkcję gryzaka dla dziecka. Prosta konstrukcja (choć są też bardziej wymyślne!), bezpieczne elementy, atrakcyjne ceny - to wszystko znajdziecie u Mami Love. Teraz możemy się nosić do woli, a dziecko ma zajęcie w postaci takiego właśnie wisiorka.



Wszystkie te produkty mogę Wam z czystym sumieniem polecić. U mnie sprawdzają się doskonale i są w codziennym użyciu już od jakiegoś czasu. Mam już też na oku kolejne "ofiary" zakupowe. Czy wiecie, że moje dziecko jeszcze nie dorobiło się pościeli? Mam w tej kwestii ciężki orzech do zgryzienia, bo zarówno Motherhood, jak i Lullalove mają boskie komplety pościeli, więc decyzja nie będzie należała do łatwych. Jedno jest pewne - jak już dokonam tego trudnego wyboru, na pewno dowiecie się czy był on trafiony. Oprócz pościeli jeszcze gryzaki, zabawki, może jakaś bluza dla dwojga (do noszenia się w chuście). Oj, będzie się działo. Dobrze, że mamy z Tatą po 30-tce rozdzielność majątkową ;)

Mili Moi, ogłaszam wszem i wobec, że artykuł nie jest sponsorowany, chyba że przez ZUS ;)
Czy Wam też ostatnio udało się upolować coś ciekawego? Pochwalcie się! Może i ja się skuszę!